Nie opłaca się poddawać!
Sam popełniałem te błędy, sam to robiłem, a teraz chcę pouczać innych, aby tego nie robili, abyś ty postąpił inaczej? Tak, bo wiem, że to się nie opłaca, że nie warto tego robić. Nie warto się poddawać, nie warto odkładać planów, marzeń i celów na kiedyś, na przyszłość, na jutro, na poniedziałek. Nie warto się poddawać, mając klarowny cel przed oczami, nie wolno odpuszczać, gdy idziesz w dobrym kierunku? Zatem co jest dobre, czym powinien się człowiek kierować? DETERMINACJA, CIERPLIWOŚĆ I SPOKÓJ.
Brzmi jak oczywista oczywistość, wygląda jak łatwa do wykonania życiowa rada? Nie ma szans, sporo osób traci cierpliwość przy dążeniu do celu, brak spokoju powoduje zdenerwowanie, niepewność i popełnianie błędów, wtedy i determinacji brak. Wtedy odechciewa się wszystkiego, bo nie widać efektów, a to jest najgorsze, gdy dążysz do celu a efektu brak. Nieliczni przetrwają, większość odpada i porzuca marzenia, porzuca pragnienia. Koniec marzeń o byciu bogatym człowiekiem, koniec marzeń o byciu dobrym aktorem, koniec marzeń o dobrym wykształceniu, koniec marzeń o podróży życia, koniec marzeń o zostaniu sławnym YouTuberem lub blogerem, koniec marzeń o…
Skąd ja to wiem, skąd taka pewność, że tak jest? Przeżyłem to, nadal przeżywam, biorę w tym udział. Zasnąłem, uśpiłem się, straciłem koncentrację, myślałem, że mam racje, że się nie da. Da się, oj da i to na dużą skalę. Gdy ja już powiedziałem sobie STOP, koledzy z branży nie próżnowali, nie chcieli się poddać, nie chcieli wtopić się w tłum i porzucić marzeń i celów kosztem pozornej, chwilowej porażki. Dałem się wrobić, dałem się wrobić w to, że to nie ma sensu. Przekonałem się, że to nie ma sensu, że jestem słaby — pozornie, bo wszystko ma sens, każdy jest mocny i każdy może osiągnąć to, na co sobie zapracuje.
Z biegiem lat widzę, że był to błąd, że się poddałem, że odpuściłem, że nie wierzyłem w siebie. Byłem bezradny, bezsilny, po prostu zły sam na siebie. Teraz wiem, że miałem wszystko w swoich rękach, miałem zrobić jeszcze jeden krok, podjąć jedną decyzję a moje życie wyglądałoby całkowicie inaczej.
Brakowało mi cierpliwości, myślałem, że to wszystko musi wydarzyć się już, teraz, w tej chwili. Nie musi. Sukces to proces, to ciężka próba charakteru, próba walki samemu z sobą, ciężka walka z opiniami bliskich, którzy mają odmienne zdanie od ciebie, którzy nie akceptują twojej formy rozwoju, twoich celów i marzeń.
Nie mogę stwierdzić, że gdybym mógł cofnąć czas, to bym zrobił to inaczej, lepiej, nie. Bo wtedy był ten czas i podjąłem takie decyzje, a nie inne. Wiem jedno, trzeba walczyć mimo przeciwności losu i pozornej porażki, bo często porażka i sukces leżą bardzo blisko siebie. Jeżeli czytasz ten wpis i masz zamiar się poddać, to odpuść i nie poddawaj się. Walcz i działaj, walcz i dąż do swoich marzeń, obojętnie jakie by one były.
Nie opłaca się poddawać, nie opłaca się wierzyć w to, że się nie da. Bądź silny i wierz w siebie, rób to, co uważasz za słuszne, słuchaj rad ludzi, którzy doszli w to miejsce, gdzie chcesz się znaleźć i bądź spokojny, cierpliwy i zdeterminowany. Po prostu bądź.
To pierwszy poważny wpis na tym blogu, mam nadzieje, że nie zanudziłem, a jednocześnie zaciekawiłem. Proszę was o komentarz, opinię zwrotną, bo to dla mnie bardzo ważne w dalszym działaniu i rozwoju.


Miło wiedzieć że mój imiennik o tym samym nazwisku ma takie dobre podejście do życia
OdpowiedzUsuń